niedziela, 21 lipca 2013

Nestle Pirulo Watermelon

Priwjet!

Dawno mnie tu nie było, oj dawno. Stwierdziłam jednak, że nie godzi się, żeby Dobi była jedyną osobą, która trzyma tego bloga przy życiu i postanowiłam spiąć tyłek i coś napisać.

 Napiszę wam dziś o lodach. Temat dla mnie bardzo na czasie, bo wczoraj została mi podstępem wyrwana ósemka (dosłownie, wiecie "tylko tu sprawdzę stan zębów, pani Halinko proszę podać szczypce, szybko, szybko!" i człowiek nie ma szans na ucieczkę). Żeby nie spuchnąć wpieprzam wiele lodów (nie wiem czy to działa, ale jak wycinali mi jakąś kość z dziąsła to działało, poza tym każdy powód jest dobry aby nawpieprzać się lodów). Jadłam dużo, ale napiszę o jednych, żeby nie było za wiele dobrego na jeden raz.

TARARARAM, przed państwem - Nestle Pirulo Watermelon. 


Jestem wzrokowcem i lubię wszystko co ładnie wygląda (np. obsesyjnie kupuję różne dziwne rzeczy w puszkach, pod warunkiem, że puszka ładnie wygląda) i nietrudno domyślić się co zwróciło moją uwagę w tych lodach. NO CZY ONE NIE SĄ ŚLICZNE!?



Lody (a raczej  ich czerwona część) mają smak arbuza (co za niespodzianka), za to zielona skórka to zielone jabłuszko. To coś brązowe to jakieś dropsy, ale dla mnie to totalne nieporozumienie i jestem w stanie wybaczyć ich obecność tylko temu, że nieźle wyglądają (ale nie zjadam ich, jakaś dziwna ta czekolada, więc wydłubuję). Smak arbuza dosyć sztuczny, smakuje jak większość rzeczy na rynku, które mają smak arbuza (najbardziej mi się kojarzy z gumą do żucia), za to jestem fanką tego zielonego na dole, jest pyszne.

Mimo to lody dobrze orzeźwiają i są niezłe na gorący dzień. Ja jem ich dużo, bo ładnie wyglądają (podejrzewam, że gdyby kupa ładnie wyglądała to też bym to zjadła), chociaż obiektywnie stwierdzam, że spodziewałam się czegoś lepszego. Ale ile ludzi, tyle opinii - moja mama jest nimi zachwycona i twierdzi, że dawno nie jadła lepszych. Tylko czekoladowe kulki mogliby usunąć.

Jeden lód ma 73ml, a w tym 62 kcal (osobiście nie liczę kalorii, ale jak ktoś lubi to proszę bardzo), koszt to plus/minus 2zł.

1 komentarz: