piątek, 30 listopada 2012

Małe ubraniowe zakupy :)

Z początku wzbraniałam się przed wrzucaniem tu ubrań. W końcu to nie blog szafiarski (nie oszukujmy się, ubrania nigdy specjalnie mnie nie zachwycały). Ostatnio jednak troszkę na nie wydałam, a to już bardzo nawiązuje do tytułu i tematyki bloga :D

Na początek dwie rzeczy, które przywiozłam z outletu, szumnie zwanego Fashion House.
 Zielone spodnie (Vero Moda, 39zł). Wolałam uniknąć ujęcia typu "jestem emo i robię artystyczne, niezrozumiałe zdjęcia z góry"

Za duża koszulka (<3 19,90) z Silesia Jeans (profeszynal nazwa) 


W ostatnich dniach dorwałam jeszcze sukienkę na wyprzedaży (Quiosque, ok. 40zł)
 zdjęcie A: dla koloru (pomińcie wygląd worka)
zdjęcie B: bo chciałam wam pokazać jej kształt (i kafelki w łazience, bo mieszkam pod ziemią i tylko w tym pomieszczeniu jest światło)
Muszę skombinować do niej jakiś szerszy pasek...

Zauważyłam, że najbardziej derpuję na pozowanych zdjęciach. Też tak macie?

Natrętnie przypominam też o konkursie - link w pasku po prawej :D

11 komentarzy:

  1. Fantastyczna sukienka, bardzo mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa sukienka
    a koszulka i rurki też git + cena rurek bardzo fajna <3

    OdpowiedzUsuń
  3. sukienka <3 no i ślicznie w niej wyglądasz, muszę przyznać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. genialne wszystko! :P
    ale fajnie, mieszkasz w suterenie? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, na poddaszu użytkowym, ale w jesienno-zimowe wieczory ciężko jest złapać dobre światło, zwłaszcza w moim pokoju :/
      chociaż w sumie mieszkam pod ziemią, bo na Śląsku, a tu wszyscy siedzą na dole w kopalni i jedzą węgiel.

      Usuń
  5. w Fashion House są świetne rzeczy C: moja koleżanka była i ja też muszę się tam wybrać, chociażby dla spodni za 40 zł! :)

    OdpowiedzUsuń