niedziela, 4 listopada 2012

Coraz bliżej święta...Tic Tac Winter Edition

Hej hej hej!
CORAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA!
 Dzisiaj będąc przelotem w sklepie wysępiłam od taty nowe, limitowane Tic Taki.
W końcu. Nigdzie ich nie mogłam dostać.
Niestety, zawiodłam się...
Opakowanie przyjemne. Chociaż bardziej podobało mi się te z zeszłorocznej zimy.
Myślałam też, że smak będzie bardziej... świąteczny. W zeszłym roku była to mięta(białe) i miód z cytryną(żółte).
W tym roku jest to pasta do zębów i mocniejsza pasta do zębów.
Te białe są mniej wyraziste w smaku, zielone natomiast są mocniejsze i bardziej słodkie. Zielone bardziej mi zasmakowały. I pierwszy raz widzę, żeby tic taki były matowe! Widać to dobrze na powyższym zdjęciu.
Podsumowując: chyba już nie kupię. Wolę owocowe tic taki. Ale jeżeli preferujecie te odświeżające, to polecam.


WESOŁYCH ŚWIĄĄĄĄT!

5 komentarzy:

  1. matowe tic tacki?!..muszę je kupić!

    OdpowiedzUsuń
  2. fuu, matowe tic tacki! MUSZĄ SIĘ BŁYSZCZEĆ I JUŻ!
    szykuję się do posta z tej serii :P

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam miętę, to jedno z moich największych smakowych uzależnień jeśli nie licząc czekolady i wanilii <3 a, że są matowe to muszę spróbować na właśnej skórze :D

    OdpowiedzUsuń