niedziela, 14 października 2012

Gazetkowy update

Namiętnie zapisuję się do wszelkich newsletterów sklepów, w których bywam, a tym samym narażam adres mailowy na bezustanny spam. Czasem jednak udaje mi się wyłowić kilka interesujących artykułów. Pomyślałam więc, że mogłabym się z wami podzielić.

Na początek Tesco, oferta od 11.10
Nie za bardzo miałam w czym wybierać, bo nic w zasadzie mnie nie zachwyciło. Sprawdzone słodycze w promocji - może być. Frugo plus szklanka - dla maniaków. Znane wielu żele Nivei (plus kilka innych produktów tej marki) i krem BB Garniera w niższych cenach i nowe szampony Fructisa, którym mogę się przyjrzeć.

Biedronka, która bardzo mnie zaskoczyła (artykuły dostępne od 15.10):
Chętnie przyjrzę się fioletowym rajstopom, o ile jeszcze będą po moim powrocie. Czajniczki natomiast wywołały u mnie ślinotok. Mam nadzieję, że nikt ich nie kupi i zostaną przecenione, choć trochę ;) Zestaw do sushi też jest prześliczny.
Aktualnie (10.10-23.10) w Biedronce trwa akcja "Wachlarz azjatyckich smaków" - dostępne są produkty, z których można wyczarować pyszny obiad w stylu dalekowschodnim, co też uczyniłam. Makarony (również dania instant), sosy, zielone herbaty, papier ryżowy do sajgonek, czy zestawy do robienia sushi to tylko część oferty. Nakupiłam i od razu skonsumowałam, więc fotorelacji nie ma.
Według gazetki dostępne są również "normalne" książki, niebędące przewodnikami, czy bajkami dla dzieci. W internecie doszukałam się "Hobbita", a na żywo widziałam rozreklamowane wszędzie "50 Shades of Grey", w zawrotnej cenie 20zł. Ściągnęłam z chomika, moim zdaniem zmierzchowe, ale co kto lubi.

Lidl od poniedziałku (15.10) rozpoczyna tydzień brytyjski. Przewaga mrożonek: ryba z frytkami, krewetki w cieście i inne dobroci, a także dziwadełka, których nigdy nie jadłam: chipsy o smaku octu, sos miętowy, jogurt o smaku ciasta cytrynowego, sos Worcester i inne
Niezwykłe talenty aktorskie, czyli Pascal i Okrasa proponują tartę tatin i strudel. Zastanowię się.

Jedynym rzucającym mi się w oczy produktem w Realu była czekolada Milka w cenie 2,59zł. Rossmann niczym mnie nie zachęcił...

Następne aktualności gazetkowe postaram się wrzucić o czasie :)


7 komentarzy:

  1. Genialny pomysł z pokazaniem promocji. Zawitam chyba niedługo do biedronki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w mojej niestety nie było rajstop i czarnego czajniczka :<

      Usuń
    2. a ja załapałam rajstopki zielone. Jutro lecę jeszcze po fioletowe i granatowe, bo mi pieniędzy zabrakło, bo zachciało mi się grejpfrutów...

      Usuń
  2. dzięki za przypomnienie, muszę kupić sobie szampon z fructis. frugo też nie pogardzę ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Biedronko, nadchodzę!
    Czajniczki są genialne, na zestaw do sushi polowałam, ale nie znalazłam zbyt ładnego na moje fundusze, a tu proszę!
    Jak już o biedronkach mowa... czy w całej Polsce jest ich plaga, czy tylko u mnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie tylko u ciebie, u mnie, na śląsku, mam już na parapecie pięcioosobową rodzinkę Kropczyńskich

      Usuń