środa, 15 sierpnia 2012

Jesień pod znakiem wydatków, czyli Catrice Hollywood Fabulous 40ties - moje typy

Jest dopiero sierpień, a ja już powoli planuję jesienne zakupy... Jak już pewnie wiecie, jestem (ja, Zjadacz ciastek, jeśli komuś nie chce się przewijać do dołu posta) studentką i aktywnie ("miejsko") funkcjonuję od października do okolic czerwca. Wtedy też miewam swoje zakupowe wybryki.
Mieszkanie z rodzicami ma jedną istotną zaletę - jest tańsze niż przeprowadzka do miejsca, w którym studiuję. Chyba wolę taką opcję i dostawanie tygodniówki "na jedzenie", jak dziecko :D No właśnie, tygodniówka. Mama doskonale mnie zna i wie, że miesięczne kieszonkowe nie przetrwałoby u mnie zbyt długo.
Oto moje "jedzeniowe" wydatki z liceum (kryminały Christie - po lewej) i studiów (mangi - po prawej)
Gościnny występ świecącego dupsa od Chińczyka (to małe, białe z uszami), porcelanek z podstawówki oraz plakatu Kuro (prezentu od masami)

To tak tytułem wstępu. Teraz przejdę do sedna. Przed chwilą dostrzegłam w sieci zapowiedź limitowanki Catrice - Hollywood Fabulous 40ties...
Wszystkie zdjęcia limitowanki pochodzą ze strony chicprofile.com

Poczwórne cienie do powiek
C01 - She's A Lady
C02 - Hollywood Boulevard

Róż
C01 - Gone With The Wind

Szminki

C01 - Red Butler
C02 - Holly Rose Wood
C03 - Marlene's Favourite
C04 - The Nude Scene

Błyszczyk, żel do brwi (C01 - Neutrally Brown), Kredka do brwi (C01 - Casablanca's Highlight)

Lakiery
C01 - Red Butler
C02 - Holly Rose Wood
C03 - Marlene's Favourite
C04 - The Nude Scene
C05 - Doris' Darling


Na paletki się nie skuszę. Bardzo podoba mi się brudny róż (prawy górny róg) w She's A Lady, ale może poszukam czegoś podobnego w wersji pojedynczej. Róż jest ładny, ale chyba nie potrzebuję czwartego. Błyszczyków nie potrzebuję, kosmetyków do brwi chyba też nie.
Zejdę natomiast na zawał (i rozerwie mi pewną część ciała), jeśli nie kupię szminki i lakieru Marlene's Favourite. Nie wiem jak to będzie wyglądać na żywo, ale na zdjęciach kolory są przepiękne.
Limitka zapowiadana jest na wrzesień/październik, więc w Polsce pewnie pojawi się z pewnym opóźnieniem.

Na wrzesień (w Niemczech, bo u nas jak zwykle homo-nie-wiadomo) planowana jest też limitka Cherry Blossom Girl essence. Zdjęcia całej edycji krążą w sieci już od jakiegoś czasu, więc ja zaznaczę tylko rzeczy, którym chętnie się przyjrzę. Zdjęcia "pożyczyłam" z bloga Lusterko Em.

Rozświetlacz, głównie za przepiękne opakowanie i puszek (chyba upadłam na głowę)

Taki-piękny-róż, pomimo wcześniejszych zapewnień, że nie potrzebuję czwartego

Kredki do ust

Tu też nie mam pojęcia jak będzie wyglądała pigmentacja, czy odcienie w rzeczywistości. Pozostaje mi kopać, przeglądać, testować.

W sierpniu ponadto wychodzi szósty tomik Kuroshitsuji, a we wrześniu trzynasty tomik Ourana. Obawiam się, że w starciu jedzenie kontra pierdoły znowu zwycięży to drugie :P

AAA! Miałam też wyrazić wielkie ubolewanie z powodu zapowiadanego odejścia Ridża z Mody na Sukces, ale trochę mi się zapomniało. Po pierwsze dlatego, że nie widziałam tego hitu już dobre kilka lat, po drugie, Zniemczone GeekGurls chyba odprawiły już niezłą litanię na ten temat. Ja tam wierzę, że pan Moss wróci, gdy skończą mu się pieniążki. A Ridż zawsze może zmartwychwstać, albo wrócić z wycieczki do Arabii.
Powyższy post jest chyba rekordowy, jeśli chodzi o ilość linków do innych blogów/stron - aż trzy! Myślę jednak, że to naturalne - dzielę się tym, co znalazłam u innych i nie ma w tym wybitnej reklamy danego bloga (Azjatycki Cukier też mnie nie sponsoruje :) - byłby link numer cztery!)
A propos Azjatyckiego Cukru, dorzucę wam jeszcze reklamę masażu twarzy - o tu.
Wypróbowałam metodę pani Tanaka i byłam zachwycona. Już po jednym razie moja buzia była jakaś taka... inna. Chyba będę regularnie masować buźkę. 


3 komentarze:

  1. Osz w mordę! Pożądam szminek z Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja chcę te szminki wszystkie ,wyglądają bosko ;p

    OdpowiedzUsuń