czwartek, 28 czerwca 2012

Schogetten brzoskwinia-marakuja

Dzisiaj dalsza część wydawania pieniędzy na czekoladowe przyjemności - limitowana Schogetten z marakują, którą producent uraczył nas z okazji pięćdziesiątych urodzin czekolady.



Stugramowa tabliczka zawiera 18 pojedynczych kostek, jak inne tej samej marki. Każda kostka składa się z trzech warstw. Od dołu: czekolada mleczna, biała i biała o smaku brzoskwiniowym z granulatem z marakui (na opakowaniu błąd w pisowni, jednak nie razi tak jak "zanóż"). Wierzchnia warstwa, najbardziej "dziwna" smakuje trochę jak... tic-taki! Całość ciekawie się komponuje. Kwaskowaty smak marakui fajnie łączy się z czekoladą. Dla mnie bomba, rodzinie średnio smakowało.
Zapłaciłam za nią 3,50zł na wspomnianym wcześniej stoisku w Katowicach, jest to bodajże edycja niemiecka, ale marka jest na tyle popularna, że pewnie znajdziecie ją gdzieś w innych częściach Polski.


Uprzejmie donoszę również o pojawieniu się chrupek Monster Munch w Biedronce :D Dawno ich nie jadłam, pomimo dostępności w innych sklepach. Będzie to smakowa podróż sentymentalna.


12 komentarzy:

  1. Kiedyś kupowałam na rynku podobną czekoladę, ale była z galaretką *.* Teraz jej nie spotykam. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ich czekolady, ale tej jeszcze nie widziałam. Brzmi i wygląda bosko, mam nadzieję, że znajdę w Lidlu. *leczy niedobór magnezu i będzie przez was gruba, ale przynajmniej hepi*

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tą wersją jeszcze nie miałam do czynienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Monster Munche już kilka miesięcy są w Biedronce, przynajmniej mojej ;]
    też je uwielbiam, mogłabym je wcinać tonami <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w mojej nie, jeszcze parę dni temu chyba nie było...

      Usuń
    2. A z mojej właśnie zniknęły - to nie fair.

      Usuń
  5. Aaa nienawidzę Cię normalnie za tą ochotę na te wszystkie słodkości jakie tu wrzucasz! :D A mi niewiele trzeba - okropny łasuch ze mnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli chodzi o szampony to tez stawiam na różnorodność, ale rożnie bywa, gdy człowiek zaczyna się usamodzielniać i oszczędzać ;)
    Jeśli szukasz czegoś taniego i niedrogiego to mam świetne odkrycie - szampon Kallos waniliowy - jest cudowny i pachnie ciastkami ;)
    można go kupić w Hebe i sklepach fryzjerskich za 7-10 zł.

    OdpowiedzUsuń
  7. omnomnom a ja właśnie piję limitowaną fantę truskawka-kiwi, jest PYSZNA.

    OdpowiedzUsuń
  8. AKTUALNIE DOSTEPNA W NETTO ZA 2,99

    OdpowiedzUsuń