wtorek, 26 czerwca 2012

Baron - Czekoladki PB&J's

Jestem wolna, wolna, wolna... aż do wrześniowych poprawek ;)
Póki co, cieszę się jednak końcem sesji, bo pomimo prawie miesięcznego siedzenia na tyłku, dojazdy na pojedyncze egzaminy były cięższe niż codzienne zajęcia od rana do wieczora. O dziwo.
Z tej radości zrobiłam napad na stoisko ze słodyczami :) Dzisiaj zaprezentuję wam czekoladki, a w zasadzie batoniki, które widzę pierwszy raz w życiu.
Batoniki o smaku masła orzechowego z galaretką/dżemem (nigdy nie wiem które "jelly" występuje w tej kombinacji, w zasadzie nie jest to do końca ani to ani to...).

W środku mamy 8 batoników, które po otwarciu opakowania pachną intensywnie orzechowo.

W smaku są ciekawe, masło orzechowe ma przyjemny, słodko-słonawy smak, który, jak wiadomo, dobrze komponuje się z kwaskowatym nadzieniem owocowym. Czekolada jest w zasadzie tylko dodatkiem, ale nie jest zła. Batonikom daję mocnego plusa za "to coś".
Kosztują 3zł (opakowanie 100g), co chyba nie jest wygórowaną ceną.
Nigdy nie widziałam ich w normalnych sklepach. Moje kupiłam na Piotra Skargi w Katowicach, na stoisku ze słodyczami w iście PRL-owskim kompleksie sklepów, zwanym szumnie Megastore (tam, gdzie Empik, Rossmann i inne sieciówki). Zazwyczaj takie wolne stoiska na środku galerii handlowych odstraszają mnie cenami słodyczy (zwykła Milka w cenie 8zł to nic dziwnego), jednak to wspomniane oprócz ciekawego asortymentu oferuje też korzystne ceny.
Kupiłam tam jeszcze jedną smaczną czekoladę, którą zostawię sobie na następny raz :D


6 komentarzy:

  1. ale fajna;) u mnie takich nie ma

    OdpowiedzUsuń
  2. narobiłaś mi smaka, a jestem na diecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie takich nie spotkałam. Wyglądają smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow super, orzech+ winogrono brzmi ciekawie ! ciekawe gdzie można je jeszcze dostać :)

    OdpowiedzUsuń