niedziela, 6 maja 2012

Polecanka na szybko - Bio-Active: Herbata zielona liściasta z owocem pigwy

W czasie przygotowań do matury (niezbyt intensywnych, aczkolwiek istniejących), poza niezwykłymi ilościami pochłanianej czekolady i lekkimi, odstresowującymi książkami, na duchu podnosi mnie niezmiennie herbata. Jako, że potrzebuję zastrzyku energii - ostatnimi czasy herbata zielona. Przedstawiona w tym poście herbata gości w mojej szafce już o jakiegoś czasu, jednak schowana z tyłu musiała długo czekać na swoją kolej.

Sama nie wiem dlaczego ta długo zwlekałam ze spróbowaniem jej. Przeleżała nieruszona przez kilka tygodni, do czasu gdy jakieś dwa tygodnie temu zaparzyłam ją po raz pierwszy i... z miejsca się zakochałam.

Herbata ma niezwykle intensywny aromat. Podejrzewam, że pachnie ona pigwą, ale osobiście nie mam pojęcia jak pachnie pigwa. Zapach wydaje się odrobinę sztuczny, ale przyjemny. Pośród listków herbaty znaleźć można także żółte płatki (jesli wierzyć zapewnieniom producenta, to jest to nagietek) oraz kawałki owoców pigwy, które rozpuszczają się w gorącej wodzie.

Herbatę zalewam gorącą, jednak nie wrzącą wodą (ok. 90 stopni celsjusza) i parzę w zależności od tego jak mocny napar chcę otrzymać. Herbata po zaparzeniu ma żółtawy odcień (na zdjęciu po niezbyt długim zaparzaniu) i nadal można wyczuć (teraz już jednak bardzo subtelny) zapach pigwy. Aromat pigwy trochę niweluje naturalny, lekko gorzkawy smak i czyni herbatę bardzo orzeźwiającą. 

Jestem pewna, że po wykończeniu całego opakowania zakupię ją ponownie. Na stałe zagości w grupie moich ulubionych herbat :)
Cena: ok. 4-5zł za 100g. 

___
A na koniec, jako że ostatnio wręcz patologicznie często fotografuję swoje jedzenie, coś co nadaje sensu mojemu istnieniu w ostatnich dniach:
PRZED PAŃSTWEM: KEBAB BOX. 
Wreszcie odkryłam idealny kebab dla mnie: co prawda bez bułki, ale przez to również bez irytujących sałatek, które zazwyczaj stanowiły 90% całego kebabu. Tutaj w magiczny sposób otrzymuję masę tłustego mięsa, posypanego frytkami i polanego sosami. 
Tłusto, niezdrowo i szybko, czyli tak jak lubię!

4 komentarze:

  1. ŁAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA CHCĘ KEBABA, MAMO, KUP MI!!!!
    jak śmiesz robić mi smaka, gdy ja umieram z głodu??
    smrodek niemyty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem dlaczego ale od pigwy zaczyna boleć mnie głowa więc niestety jej unikam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moje pierwsze spotkanie z pigwą w jakimkolwiek wydaniu, na razie bez tego typu niespodzianek ;]

      Usuń
  3. Kebabów nie jadam (ale innych śmieciowym jedzeniem nie gardzę :D) za to prezentowaną herbatę uwielbiam. Jedyna liściasta którą piję :)

    OdpowiedzUsuń