czwartek, 3 maja 2012

Knorr Nudle

Dzisiaj będzie o głupotach żywieniowych!
Jestem 'fanką' proszkowego żarcia. Lubię od czasu do czasu kupić sobie coś takiego i posmakować, z czystej ciekawości. 
Razem z koleżanką naszła nas na ochota na zupkę chińską. Ja sięgnęłam po coś, co chodziło za mną od dawna- nowy smak, Ella Mozzarella(szaleję za mozzarellą!). Koleżanka wzięła Kurczę po królewsku.

Koń,jaki jest, każdy widzi.

 Proszek jak proszek. Zaskoczył mnie mocny zapach cebuli, miałam nadzieję, że będzie jej jak najmniej.
I makaron miałam jakiś dziwny. Nie wiem,czy był robiony pod ten smak, czy mi się jakiś lipny trafił.









W Kurczaku po królewsku zapachniało zwykłym rosołem, dało się wyczuć ten dodatek wołowiny.
Makaron był ok. Widocznie to ja trafiłam na jakiś bardziej zatłuszczony, czy coś.











 Moja mozzarella po zalaniu roztoczyła silną woń cebuli. To mnie zasmuciło. Makaron w smaku też był jakiś inny, niż zazwyczaj. Na początku czułam tylko cebulę, jednak łyżką za łyżką dochodziła mozzarella. Generalnie smak nie był zły, jednak jeśli o serowe smaki,to wolę Ser w Ziołach. A mozzarellę bardziej można wyczuć w Knorr Gorącym Kubku na bogato-pomidorowa z mozzarellą, którą uwielbiam.
Kurczak z wołowiną smakował dokładnie jak rosół z wołowiną. Cóż za zaskoczenie. Jednak porównawszy go z innymi rosołowymi smakami wypadł blado. Smakował, ale raczej ani ja, ani koleżanka drugi raz po niego nie sięgniemy.








Jako że naprawdę lubię bawić się proszkami, możecie spodziewać się więcej takiego śmieciowego jedzenia na blogu. W najbliższym czasie postaram się wypróbować deser który kojarzy mi się głównie z absurdalną, śmieszną reklamą- Panna Cotta!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz