poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Top chips polskie smaki o smaku masła z ziołami + klon


Uwielbiam tłuste, słone i niezdrowe przekąski (nawet, jeśli nie zawierają w sobie aż takiej porcji chemii). Dlatego też łatwo mnie skusić na wszelkie chipsowo-chrupkowe nowości, jakie pojawiają się w zasięgu wzroku.
Dzisiaj przy kasie w biedronce wypatrzyłam nowy smak wszystkim znanych Top chipsów. Tym razem masło z ziołami.

Pierwsze, co zaskoczyło mnie po otwarciu, to brak jakiegoś bardziej zdecydowanego zapachu. Pomimo ilości chemii, jaka władowana jest w tego typu smakołyki, masło z ziołami pachnie bardzo neutralnie, może lekko ziołowo. Bardzo lekko, bo pomimo suszonych ziół w składzie (bazylia i oregano), na chipsach praktycznie nie ma śladu żadnej ziołowej posypki.

Są też mniej tłuste i mniej słone niż inne smaki pod tym samym szyldem. Moje pierwsze skojarzenie – Lay’s fromage, jednak w miarę jedzenia widać wyraźną różnicę.
Ogólnie, chipsy jak chipsy. Nie jestem fanką takich delikatnych smaków, ale te smakują mi bardziej niż Top chipsy z oferty regularnej. Nie wiem, czy „Polskie smaki” (hoho, jakie patriotyczne pola i bociany) to edycja limitowana. Inne smaki znikały równie szybko, jak się pojawiały, ale moje ulubione, o smaku wędzonej szynki widzę już od dłuższego czasu.
Cena – 1,99zł za 140g

Jak widać w tytule posta, dzisiaj pierwsza odsłona cyklu "klony smaków dzieciństwa". Zapewne czytelnicy w wieku późne naście lub dzieścia pamiętają ten smak, który nie wiedzieć czemu, został wycofany daaawno temu. Mam na myśli to:


Laysy bekonowe, z charakterystycznym prosiaczkiem. Na zdjęciu edycja z żetonami z Gwiezdnych Wojen, obstawiam więc +/- rok 1999, kiedy do kin weszło Mroczne Widmo, a ja biegałam z żetonami przedstawiającymi śmieszne stworki i za Chiny ludowe nie wiedziałam co to jest.
Nie wiem co skłoniło producenta do wycofania jednego z lepszych smaków, tym bardziej, że żadna z konkurencyjnych marek nie produkowała i prawdopodobnie nie produkuje smaku, który byłby choć w części zbliżony do tego. Top chipsy bekonowe? Dajcie spokój.
Po latach, wraz z pojawieniem się edycji Polskie smaki przeżyłam pozytywne zaskoczenie.
Fakt, może wraz z upływem czasu moje wspomnienia co do smaku są zatarte (pozdrawiam fanów frugo, zwłaszcza tych urodzonych w późnych latach 90-tych ;)), ale wydaje mi się, że wędzona szynka jest najbardziej zbliżona w smaku do wspomnianych już Laysów. Kosztuje 1,99zł (lub 2,15zł - tyle jeszcze niedawno za nie płaciłam. Chyba mieli obniżkę :o) Nie wiem jak długo ten smak pozostanie w Biedronkach, mam nadzieję, że długo. Wiem, fuj, niezdrowe :)


3 komentarze: