czwartek, 29 marca 2012

Essence nail art special effect topper (matujący)

Dzisiaj przeprowadziłam akcję poszukiwawczą, która zakończyła się sukcesem. Jeszcze wczoraj uboga szafa Essence w katowickim Douglasie nie oferowała niczego szczególnie kuszącego, ale panie zapewne wypakowały nową dostawę. Mają jeszcze starą kolekcję, swoją drogą. Nowa ma pojawić się w kwietniu, co jest dziwne, biorąc pod uwagę fakt, że w innym mieście (też w Douglasie) już tydzień temu widziałam nowości.
Mój dzisiejszy zakup to matujący topper (07 - soft touch) z serii special effect. Kosztował 7,99zł
Przetestowałam go (na szybko) na kilku odcieniach z mojej ubogiej kolekcji (dla porównania zerknij na post Czochera o lakierach :P)
od lewej: sweet as candy, very berry, no more drama, reach peach - stan "surowy" bez matu.
Lakiery H&Mowe też się załapały. Seria summer nails:




Po nałożeniu toppera paznokcie niemal natychmiast ładnie się zmatowiły, zyskując lekko satynowy wygląd. Musiałam jednak odczekać, żeby twardość "dogoniła" wygląd. Od razu po nałożeniu top tworzył dosyć miękką warstwę, jednak po paru minutach efekt jest świetny...



...w przypadku lakierów essence. Moimi faworytami są tutaj serdeczny i środkowy. Wyobrażam sobie, jak pięknie by wyglądały z ogarniętymi skórkami :)
Niestety, lakiery H&M trochę mnie zawiodły.



Może to wina tego, że posiadam je od dłuższego czasu, a może po prostu nie nadają się do tego typu eksperymentów. Albo zwyczajnie nie mogą stać obok essence. Nie to krycie, nie ten pędzelek. Kolory są jednak urocze. Bez matu.
Żeby było śmieszniej, paznokcie obu dłoni potraktowałam topperem w tym samym czasie i od razu zasiadłam do komputera. Rezultat? Paznokcie z essence są w idealnym stanie, zaś z paznokci H&Mowych lakier zdarł się i podwinął ;)

Ogólnie jestem zadowolona z efektu. Ważne jest to, żeby dobrać pasujący kolor i rodzaj lakieru.
Kusi mnie jakaś paletka cieni. Wyczuwam kolejny odpływ gotówki i zanik mózgu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz